kode adsense disini
kode adsense disini

30 review for Oathbringer Part One

  1. 4 out of 5

    Jarek "the Mistborn" Dąbrowski

    AMAZING!!! This is at least just as good as the previous ones in the series. I really don't have words to express how much I enjoyed this book. The characters evolve very nicely. The worldbuilding is just epic. The story line gets better and better and deeper as we go along. Since Iam reading the polish version which is cut into two parts iam only half way through and the second one is getting published in freakin april:( Anyway truly epic 5 stars for Oathbringer. I can say so far that this is th AMAZING!!! This is at least just as good as the previous ones in the series. I really don't have words to express how much I enjoyed this book. The characters evolve very nicely. The worldbuilding is just epic. The story line gets better and better and deeper as we go along. Since Iam reading the polish version which is cut into two parts iam only half way through and the second one is getting published in freakin april:( Anyway truly epic 5 stars for Oathbringer. I can say so far that this is the best fantasy series ive read in my life:D:D

  2. 4 out of 5

    Danrowl

    „Archiwum Burzowego Światła” się nie czyta, je się eksploruje. Niezmiennie 5/5⭐ „Archiwum Burzowego Światła” się nie czyta, je się eksploruje. Niezmiennie 5/5⭐️

  3. 5 out of 5

    Katarzyna

    Rzadko mi się to zdarza, ale tym razem gwiazdka w dół za koszmarne wydanie, przecięcie książki na pół i niechlujną korektę. Sporo literówek i więcej niż zwykle stylistycznych niezręczności. Po tym wydawnictwie spodziewałam się czegoś więcej. A co do treści - ciężko się wypowiedzieć po lekturze połowy powieści.

  4. 4 out of 5

    Wye Peng

    2 to 2.5 stars. Part one and part two of Oathbringer were quite a letdown compared to what I've come to expect after Way of Kings and Words of Radiance. I found it very slow-paced and uninteresting. Much of it seemed like filler material. Hoping the next half of the book is better.

  5. 5 out of 5

    buchverliebt

    Ich finde ja jedes Mal, dass der Inhalt der Sanderson Bücher nicht an das heran kommt, was wirklich darin steckt! Aber ich wüsste auch nicht wie man sonst diese epischen Welten beschreiben könnte, die der Autor Mal für Mal erschafft. Ich bin auch jetzt wieder über die Maßen gefesselt von dieser neuen Geschichte und fiebere wahnsinnig dem sechsten Band entgegen, welcher in Deutschland im März 2019 erscheint. Wir befinden uns mit der Geschichte nun weiterhin auf der zerbrochenen Ebene und noch ein Ich finde ja jedes Mal, dass der Inhalt der Sanderson Bücher nicht an das heran kommt, was wirklich darin steckt! Aber ich wüsste auch nicht wie man sonst diese epischen Welten beschreiben könnte, die der Autor Mal für Mal erschafft. Ich bin auch jetzt wieder über die Maßen gefesselt von dieser neuen Geschichte und fiebere wahnsinnig dem sechsten Band entgegen, welcher in Deutschland im März 2019 erscheint. Wir befinden uns mit der Geschichte nun weiterhin auf der zerbrochenen Ebene und noch ein weniger weiter und setzten nahtlos zum Ende des letzten Buches an - was mir persönlich so am allerbesten gefällt. Wir begleiten Dalinar weiterhin in seinem Bestreben die Völker zu vereinigen, lernen mehr über die Orden der Strahlenden Ritter und streifen durch die Gänge Uritirus. Aber was wäre diese Geschichte ohne diverse Zwischenspiele: Endlich lernen wir hier den jugen, bestrebten Dalinar kennen, in seinem Drang Blut zu vergießen und wie er zu seinem Namen "Der Schwarzdorn" kam. Wie er seinen Bruder unterstützte, wer seine Freunde waren und wie er eine Familie Gründete. Diese Passagen haben mir besonders gut gefallen, denn wir haben ihn als gestandenen Mann kennengelernt, der zu seinen Überzeugungen steht und nun lernen wir den heißblütigen Jungspund kennen. Es ist manches Mal schwer zu verstehen wie aus einem solchen jugen Mann ein solcher älterer Mann werden konnte, aber es hilft ihn als sehr fesselnden und vielschichtigen Charakter zu verstehen. Daneben stehen diverse Zwischenspiele mit unterschiedlichsten Strahlenden, welche überall auf der Welt mit ihren Sprengseln verbunden wurden und nun mit ihren neuen Gaben ausgestattet die unterschiedlichsten Dinge erleben. So werden auch die verschiedensten Orden angerissen und gezeigt, wie unterschiedlich die Ritter ihr Sturmlicht einsetzen können. Interessant an dieser Sache ist meiner Meinung nach die Tatsache, dass sowohl Männer und Frauen, als auch Kinder mit einem Sprengsel verbunden sind. Umso vielfältiger sind die Erlebnisse und Wahrnehmungen. Mir gefällt das alles unglaublich gut. Natürlich hat Brandon Sanderson auch noch einige Überraschungen im Petto und wir feiern ein Wiedersehen alten Bekannten. Zwar rückt Kaladin nun ein bisschen mehr in den Hintergrund, allerdings beschäftigen wir uns dieses Mal mehr mit Shallan. Sie ist ebenfalls eine wahnsinnig vielschichtige Person mit einer düsteren Vergangenheit. Ich bin sehr gespannt wie sie sich künftig entwickeln wird, da sie nun auf einem Scheideweg steht und ihre Entwicklung durchaus in die Düsternis gehen kann. Insgesamt ist dies wieder ein Wahnsinnig gutes Buch, mit fantastischen Charakteren und eine wundervollen Aufmachung vom Verlag. Ich bin bezaubert und fiebere der Fortsetzung entgegen!

  6. 4 out of 5

    Mompkin

    It's like listening to a TV show. I don't care if it ever ends, I just love finding out what adventures they're having next.

  7. 4 out of 5

    Jakub Gralak

    Great continuation of amazing story!

  8. 4 out of 5

    Marta.Nina

    Archiwum Burzowego Światła to seria, którą uwielbiam i którą trudno mi będzie zastąpić. Nie podoba mi się, że część została podzielona ale nie wpływa to na treść samej książki więc nie będę obcinać gwiazdek. Część książki przeczytałam ale większość przesłuchałam na audiotece - lektor jest wspaniały. Zgadzam się z opiniami, że akcja jest wolniejsza niż w poprzedniej części ale uważam, że to dobrze. Seria, która ma trwać kolejnych kilka książek nie może toczyć się ciągle w zawrotnym tempie bo czyteln Archiwum Burzowego Światła to seria, którą uwielbiam i którą trudno mi będzie zastąpić. Nie podoba mi się, że część została podzielona ale nie wpływa to na treść samej książki więc nie będę obcinać gwiazdek. Część książki przeczytałam ale większość przesłuchałam na audiotece - lektor jest wspaniały. Zgadzam się z opiniami, że akcja jest wolniejsza niż w poprzedniej części ale uważam, że to dobrze. Seria, która ma trwać kolejnych kilka książek nie może toczyć się ciągle w zawrotnym tempie bo czytelnik miałby dosyć. Nie zgadzam się że ta część nic nie wnosi, ja dowiedziałam się bardzo wiele. Dla mnie kolejne wątki to zagadki, które próbuję rozwiązać przed podaniem odpowiedzi przez autora. Opisy Shallan, retrospekcje Dalinara czy wgląd w świat parshmenów i parshendich uważam za bardzo ważny. Mnie daje kontekst do działań podejmowanych przez bohaterów, buduje świat, który jest jedną z najbardziej docenianych w tych książkach rzeczy i przybliża bohaterów, nawet jeśli mnie denerwują. Więc tak, uważam, że książka jest super tak jak poprzednie części. Zabiera się za kolejną!

  9. 4 out of 5

    Romulus

    Świątecznych żniw ciąg dalszy. Niestety, cykl Sandersona zalicza tym razem stany mocno średnie. Może to wina podzielenia tomu na dwie części. A może kwestia rozdęcia fabuły. Choć w tym przypadku jednak nie. Sanderson tworzy skomplikowany świat i chyba to ma przykryć to, że fabularnie jest to jednak średniak. Przed napisaniem recenzji muszę wrócić do recenzji poprzednich tomów i notatek. Ale wydaje mi się, że może nie warto czytać tego cyklu przed jego zakończeniem. Z poprzednich nie za wiele pam Świątecznych żniw ciąg dalszy. Niestety, cykl Sandersona zalicza tym razem stany mocno średnie. Może to wina podzielenia tomu na dwie części. A może kwestia rozdęcia fabuły. Choć w tym przypadku jednak nie. Sanderson tworzy skomplikowany świat i chyba to ma przykryć to, że fabularnie jest to jednak średniak. Przed napisaniem recenzji muszę wrócić do recenzji poprzednich tomów i notatek. Ale wydaje mi się, że może nie warto czytać tego cyklu przed jego zakończeniem. Z poprzednich nie za wiele pamiętam i czułem się zniechęcony tymi poważnymi nazwami, terminami, mechaniką tego świata i skomplikowaną ontologią. Brakuje mi prostoty Martina, czy nawet Jordana, który może przesadzał z rozdymaniem świata i fabuły, ale łatwo było się w tym wszystkim połapać. Może u Sandersona byłoby tak samo, gdyby skupił się na fabułę. Jordana dopisał nieźle. Sam też potrafi. Ale w tym cyklu chyba go ten świat przygniata lub zawodzą umiejętności. Chciałbym się mylić.

  10. 5 out of 5

    Kajman

    Pierwsza część wydaje się tylko wstępem do większej historii (można tak w sumie powiedzieć o niemal każdych pierwszych kilkuset stronach książek Sandersona). Intryga się zacieśnia, bohaterowie robią się coraz bardziej tajemniczy. Kaladin nie irytuje już tak jak kiedyś, Shallan za wciąż jest świetną postacią. PS. Jeśli zastanawiacie się jak efektywnie lać wodę, przeczytajcie te pojedyncze zdania przy początkach rozdziałów. Przez pierwsze pół książki nie wynika z nich absolutnie nic i są dlatego, Pierwsza część wydaje się tylko wstępem do większej historii (można tak w sumie powiedzieć o niemal każdych pierwszych kilkuset stronach książek Sandersona). Intryga się zacieśnia, bohaterowie robią się coraz bardziej tajemniczy. Kaladin nie irytuje już tak jak kiedyś, Shallan za wciąż jest świetną postacią. PS. Jeśli zastanawiacie się jak efektywnie lać wodę, przeczytajcie te pojedyncze zdania przy początkach rozdziałów. Przez pierwsze pół książki nie wynika z nich absolutnie nic i są dlatego, że już tak się utarło w książkach tego autora. Serio, te zdania wyglądały jak zwycięskie prace w konkursie na najbardziej bezpłciowe wypowiedzenia mające zachęcić do czytania (konkurs pod patronatem Stephena Kinga).

  11. 5 out of 5

    Marcin

    Pierwszą gwiazdkę zabrałem za działania wydawnictwa Mag, które dało nam niekompletny produkt, a do tego jeszcze przez pierwszy tydzień po wydaniu był on reglamentowany. Na zabranie drugiej gwiazdki zasłużył już sam Brandon. Widzę tu niestety typowe grzechy dłuższych serii książek czyli wprowadzanie nadmiaru bohaterów czy mnożenie wątków poza granice zdrowego rozsądku. Większość tego co mamy w tej części tomu trzeciego nie posuwa w żaden sposób akcji do przodu. Mam nadzieję, że zdanie zmienię gdy s Pierwszą gwiazdkę zabrałem za działania wydawnictwa Mag, które dało nam niekompletny produkt, a do tego jeszcze przez pierwszy tydzień po wydaniu był on reglamentowany. Na zabranie drugiej gwiazdki zasłużył już sam Brandon. Widzę tu niestety typowe grzechy dłuższych serii książek czyli wprowadzanie nadmiaru bohaterów czy mnożenie wątków poza granice zdrowego rozsądku. Większość tego co mamy w tej części tomu trzeciego nie posuwa w żaden sposób akcji do przodu. Mam nadzieję, że zdanie zmienię gdy się doczekamy drugiej części tego tomu.

  12. 4 out of 5

    Champion Polska

    Nie wyobrażam dać kolejnej książce z tej serii innej oceny niż 5/5. Po pierwszym tomie widać, że będzie jeszcze więcej i jeszcze lepiej. Akcja już od pierwszych stron pędzi na łeb, na szyje. Cały czas dostajemy plot-twisty. Druga część zapowiada się wybornie. Brandon pokaże kolejne tajemnice Rosharu. Nie wyobrażam sobie w przyszłym roku innego zwycięzcy nagrody Hugo, niż "Dawca Przysięgi".

  13. 5 out of 5

    Jean Louchez

    I was disappointed by this entry of the Stormlight Archive saga. Character interactions and plot developments were not really interesting. Some interesting ideas and still looking forward to the next book, but this one was rough.

  14. 5 out of 5

    Tomasz Janiczek

    Tradycyjnie zajebiste!

  15. 4 out of 5

    Przemysław Wiczołek

    It was too short :(

  16. 4 out of 5

    Jarosław Prorok

    Czegoś brakło.

  17. 4 out of 5

    Sylwka (unserious.pl)

    Przed zakupem kolejnej odsłony cyklu Archiwum Burzowego Światła plan był prosty. Kupuję od razu po premierze, ale książka poczeka przynajmniej do lutego, jak nie marca, żebym później nie odczuwała, że zbyt długo muszę czekać na kolejny tom. Jednak gdy tylko Dawca przysięgi I Brandona Sandersona “przekroczył” próg mojego domu zapałałam do niego miłością czystą jak kryształ. Wtedy też wiedziałam już, że wszelkie postanowienia mogę sobie wsadzić… ;) W wieży Urithiru. Parshedi wywołali Wielką Burzę, k Przed zakupem kolejnej odsłony cyklu Archiwum Burzowego Światła plan był prosty. Kupuję od razu po premierze, ale książka poczeka przynajmniej do lutego, jak nie marca, żebym później nie odczuwała, że zbyt długo muszę czekać na kolejny tom. Jednak gdy tylko Dawca przysięgi I Brandona Sandersona “przekroczył” próg mojego domu zapałałam do niego miłością czystą jak kryształ. Wtedy też wiedziałam już, że wszelkie postanowienia mogę sobie wsadzić… ;) W wieży Urithiru. Parshedi wywołali Wielką Burzę, która niszczy świat i budzi potulnych do tej pory parshmenów. Wysoko w wieży Urithiru Dalinar Kholin wprowadza plan zjednoczenia Alethkaru, który ze względu na jego krwawą przeszłość jest prawie niemożliwy do zreaktualizowania. Shallan Davar wraz z cudownie ocaloną Jasnah Kholin wznawiają wspólne badania nad Świetlistymi. Dodatkowo “po godzinach” Shallan stara się rozwiązać sprawy tajemniczych morderstw. Jakie tajemnice skrywa mroczna głębia wieży Urithiru? No i gdzie jest Kaladin, który wyruszył w niebezpieczną podróż, by ocalić rodziców przed Wielka Burzą? Mistrz ceremonii – Dalinar Kholin. Po mocnym i bardzo dynamicznym zakończeniu Słów światłości przyszedł czas na oddech i poznanie przeciwnika. Podróżujemy z Kaladinem i przeżywamy jego spotkanie z rodzicami, a następnie spotkanie z parshmenami. Wraz z osobowościami Shallan przeżywamy uniesienia serca przy każdym spotkaniu z Adolinem, radość i rozterki po ponownym spotkaniu z Jasnah i podziwiamy ją za odkrycia i umiejętność kreowania rzeczywistości z zaczerpniętego Burzowego Światła. Jednak Shallan i Kaladin w tym tomie są tylko tłem dla wielkiego Dalinara. Trzeba przyznać, iż historia jego młodości była bardzo burzliwa i tak odmienna od obecnego stanu rzeczy, że zmienia całkiem spojrzenie na jego postać. Pozwala również lepiej ogarnąć przemianę, jaką przeszedł i zrozumieć, na czym polega jego problem z pozostałymi władcami Roshanu. Przyznaję, iż czekałam z zapartym tchem na kolejne retrospekcje z życia Dalinara i chłonęłam je jak gąbka wodę. W połowie tomu mogę powiedzieć, iż młodzieży może na ten moment mu sznurówki w butach wiązać. ;) Kreacja świata nadal zachwyca. Po raz kolejny zostałam również porwana i zatopiłam się w cudownych opisach otoczenia. Nie wiem jak autor to robi, ale za każdym razem, gdy otwieram książkę od razu przed moimi oczami rozpościera się Rohan, a ja raz biegnę za Shallan korytarzami Urithiru, uczestniczę w wizjach Dalinara, czy wraz z Kaladinem szkolę swoich ludzi z Mostu 4… Podsumowując. Dawca przysięgi I Brandona Sandersona to doskonała kontynuacja cyklu, która nadal zachwyca doskonale wykreowanym światem, postaciami i ich wzajemnymi relacjami, odpowiednio umiejscowionymi spiskami czy doskonale opisywanymi bitwami. I jednego (poza oczywistym podziałem książki na dwa tomy) tylko mi żal. Potraktowania po macoszemu Kaladina i zepchnięcia go w cień Shallan. Mam nadzieję, że tom II przyniesie nieco więcej szczęścia i “miejsca” byłemu mostowemu. Gorąco polecam i z niecierpliwością wyczekują przesuniętego na maj tomu II. http://unserious.pl/2018/01/dawca-prz...

  18. 5 out of 5

    Karol

  19. 4 out of 5

    Mateusz Staszczyk

  20. 4 out of 5

    Alexander Braun

  21. 4 out of 5

    Francisco Biset

  22. 4 out of 5

    Magdalena Jarozek

  23. 4 out of 5

    Adam

  24. 4 out of 5

    Szymon Kurowski

  25. 4 out of 5

    Łukasz Wikierski

  26. 4 out of 5

    LoveSkylark

  27. 4 out of 5

    Madi.G38

  28. 5 out of 5

    Michal Siwek

  29. 4 out of 5

    Susan Loeffler

  30. 4 out of 5

    Artur Król

Add a review

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Loading...
We use cookies to give you the best online experience. By using our website you agree to our use of cookies in accordance with our cookie policy.